Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

Na zielono

Dzień dobry wszystkim. Dzisiaj tak na szybko chcę Wam pokazać swój nowy koszyczek. Mój mężczyzna słynie z tego, że rzuca wszystko gdzie popadnie, więc specjalnie z myślą o tym zrobiłam ten koszyczek. Jako, że bardzo lubi rzucać "to" wszystko na parapet, koszyczek ten znalazł sobie miejsce właśnie tam :)

Zrobiłam go bez żadnej formy dlatego jest troszkę krzywy. I tak na prawdę nie ma co oglądać, ale jak już jest to pokażę :)


Kokardka, klejona, nie szyta :)


 Moje byle jakie róże z krepiny


W środku tulipanki


A tutaj pokażę Wam swoją własnoręcznie, krzywo uszytą podusię. Proszę nie śmiejcie się, bo wiecie, że dopiero zaczynam. Te literki to pożal się Panie Boże ;) Maszyna co chwilę zrywała mi nitkę, przez co na koniec już zupełnie przestałam sie starać, a w rezultacie zapomniałam doszyć środek do literki "e".


Ostatnio mało robię, dużo myślę, mam jeszcze dwie prace do wykończenia, jedna czeka już dwa tygodnie, bo nie mam pomysłu na przykrywkę, a druga już tydzień, bo nie mam pomysłu na dodatki. Do tego jeszcze się zastanawiam co dorobić do tej kołyski, podusię, pudełeczko?! 
A jeszcze jakby było mało to za niecałe 3 tygodnie wybieram się na wesele i szukam odpowiednich dodatków do sukienki. Największym problemem są buty, bo nie mogę się zdecydować na kolor ;/

Myśląc o dodatkach żegnam się z Wami na dzisiaj :) Pozdrawiam serdecznie każdego z osobna. Jest mi niesłychanie miło, że tutaj jesteście, dziękuję za Wasze wspaniałe rady i miłe komentarze, ale najbardziej za Waszą obecność. 
I codziennie do Was zaglądam, ale nie zawsze zostawiam komentarz. Wybaczcie :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Róże z krepiny

Witam serdecznie. Dzisiaj mam do pokazania swoje "róże" z krepiny. Róże w "", bo wyglądają raczej jak ślimaki. Okazało się, że moja wizyta w papierniczym poszła na marne... no może nie tak całkiem ;) Krepina, którą kupiłam jest za cienka, nie nadaje się do kręcenie różyczek. Porównałam ją z zakupioną w Polsce i jest ogromna różnica, zatem czekam na paczkę od siostry z tą właściwą :) Może wtedy moje (po)twory wyjdą ładniejsze?! 
Bardzo Was przepraszam za jakość zdjęć, ale zrobiłam tel kom, bo nigdzie nie mogę znaleźć karty do aparatu. 
Dziękuję również za wszystkie pozostawione komentarze. 

Koniec pisania, czas na zdjęcia :)



I tak jeszcze zapomniałam dodać, że robienie z tej krepiny to bardzo mozolna praca. Wychodzą małe i trzeba je ciasno układać, ja myślałam, że nigdy tego nie skończę! :) Rozwijały się cukierki podczas gdy zwijałam je już w róże.
No i jak to tutaj bywa, miałam problem by kupić kule styropianowe, więc użyłam do tego worków jednorazowych, owiniętych folią aluminiową na kształt kuli :)
Różyczki ładnie zdobią werandę.

Witam również mojego nowego obserwatora :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Kwadratowy z różami

Witam po dwutygodniowej przerwie. :) Mam nadzieję, że święta zleciały Wam miło i spokojnie w rodzinnej atmosferze :)

Koszyczek skończyłam już przed wyjazdem, ale był niepolakierowany, a teraz już w pełnej okazałości :)
Do łazienki na różne drobiazgi jest w sam raz :)




Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i witam nowych obserwatorów, cieszę się, że jesteście ze mną :)

wtorek, 19 marca 2013

Różane decoupage

Miałam w domu nieładne i już stare podkładki pod kubek. Pomyślałam, że może będą miłym prezentem dla teściowej, ale oczywiście nie takie brzydkie jak były, tylko troszkę podrasowane. Znalazłam śliczne serwetki ostatnio w supermarkecie i nie wiedziałam do czego wykorzystać :) Gdy spojrzałam na podkładki to sobie uświadomiłam, że będzie całkiem ładnie. :) Mnie się podoba.

Zdecydowanie preferuję brązy, odcienie beżu, pomarańczu, ale serwetki były białe, to i tło zrobiłam takie. 


Tak wyglądały przed..., teraz moim zdaniem bardziej romantycznie :)


Do tego taki sam koszyczek na świeczki (totalna klapa)


Z bliska- możecie sobie porównać, tak wyplatam miękkimi i niepomalowanymi rurkami :)
Trudno, co jest to jest. 


Zastanawiam się co jeszcze mogłabym zrobić do tego żeby osłodzić troszkę tę gorycz porażki przy robieniu świecznika?! Może jakiś ładne puzderko?

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa. Za komentarze, za to, że tutaj zaglądacie, że obserwujecie. Mam nadzieję, że będzie Was z czasem coraz więcej! <3
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Social Share Icons