środa, 17 kwietnia 2013

Lawendowe pudełeczko

Witam :) Dzisiaj pokażę Wam pudełko, którego nie mogłam skończyć od soboty. Na prawdę nie było czasu żeby zrobić przykrywkę. Zrobiłam ją dopiero wczoraj i byłam niezwykle zła na siebie, że od soboty mi to stoi nieskończone. Ale już jest, mogę zacząć robić coś innego :) 

Pudełeczko na troszkę drobiazgów, bardzo strojne, ale takie miało być, kolory, hm.. ciężko je nazwać, ja myślę, że troszkę lawendy troszkę śliwki :) 

Splot ósemkowo- diamentowy, nie wiem czy mi wyszedł prawidłowo :) 

I trzeba też troszkę ponarzekać, przykrywka za szeroka, rogi zaokrąglone, przez co mniejsza by się nie zmieściła. Dziwne, bo plotłam na kwadrat ;) Jakoś same zaczęły się zaokrąglać. 



Na przykrywce widać strukturę kartonu, ale tak chciałam, delikatne ombre farbami, choć mało widoczne chyba :)


W środku taka delikatnie podszyta wyściółka 


Dziękuję za to, że jesteście i motywujecie. Miło mi, że coś Wam się podoba i chętnie komentujecie. Bardzo Wam dziękuję!!!

Witam również wszystkich, którzy są i będą tutaj pierwszy raz.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Kręcenie rurek

Na chwilę obecną nie mam jeszcze gotowego koszyczka do pokazania, ale bardzo chce się z Wami podzielić filmikiem Wujka przyrody. Jestem zachwycona i na pewno wypróbuję w najbliższym czasie ten sposób. Cierpliwie będę się uczyć aż będą zadowalające efekty :) Może i Wy spróbujcie? Przyda się zwłaszcza przy dużych pracach, gdzie tych rurek trzeba na prawdę wiele!

http://www.youtube.com/watch?v=OvW_dodV_kU

piątek, 12 kwietnia 2013

Koszyki, koszyczki

Hej, hej. Nie obijam się i wciąż mam pełne ręce rurek :) Dzisiaj mam do pokazania koszyczek, który zrobiłam dla osóbki, którą znam od tak zwanej kołyski. Ona cierpliwie udaje, że się Jej podoba, zatem już niebawem będzie z nową właścicielką :) Osobiście myślę, że mogłam bardziej się postarać, ale już obiecałam, że na przyszłość tak będzie. 

Koszyczek pomalowany szarą farbą do drewna, do tego wstążka- z kokardą był nie lada problem. Potrzebuję miłą stronkę, bloga, na którym jest ładnie i przejrzyście pokazane jak wiązać kokardy. Może Wy coś widziałyście? :) 
Wyściółka zrobiona własnoręcznie z poszewki na poduszkę, nie mam maszyny do szycia, więc też nie jest rewelacyjna. 

Oto i zdjęcia




Jak widać troszkę krzywy, obiecuję poprawę!

Poniżej przedstawiam Wam swój zestawik do łazienki. Pomyślałam, że jak zrobiłam ten koszyk, to dobrze będzie zrobić i resztę w podobnym wzorze :) Wyszło tak:


Myślę, że któregoś razu ten zestaw pojedzie do kogoś innego. 

Na koniec koszyk do kuchni. Miał być splotem diamentowym, ale problem był taki, że koniecznie w tym kolorze miała być całość, a ewentualne dodatki w jasnym beżowym. Niestety zaczęłam robić niepomalowanymi rurkami, bo byłam zbyt leniwa na malowanie, więc musiałam sobie diamentowy odpuścić i  wplotłam dwa paski, pomarańczowy i delikatny fiolecik. Kolorystyka mi się nie podoba, dlatego ląduje w kuchni na lodówce, na różne drobiazgi. 
Co do splotu, to przepraszam, jak zwykle ósemkowy, ale JA NIE POTRAFIĘ pojedynczego, no zawsze mi się rozwala! A taki był też zamiar. 



Za to spód przykryłam nieco inaczej niż zawsze. 
Kursik tutaj, na pewno już widziałyście tą stronkę, a jeśli nie to bardzo polecam :)


Dużo dzisiaj pisania było, przepraszam za tak długi post, ale chciałam wszystko pokazać. I mam też pytanie do Was odnoście malowania rurek. W jaki sposób je malujecie? Ja maluję wycięte paski, ale akurat w koszyku powyżej nie mogłam tak zrobić, bo do malowania użyłam lakierobejcy, po za tym, czasami rurki bardzo źle się zwijają po niektórych farbach, np. jak w tym szarym koszyku. Końcówki się wywijają i muszę każdy pasek prostować. Próbowałam malować skręcone gąbką, ale mi się sklejąją :/
Będę wdzięczna za Wasze porady!

Dziękuję, że jesteście! 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Róże z krepiny

Witam serdecznie. Dzisiaj mam do pokazania swoje "róże" z krepiny. Róże w "", bo wyglądają raczej jak ślimaki. Okazało się, że moja wizyta w papierniczym poszła na marne... no może nie tak całkiem ;) Krepina, którą kupiłam jest za cienka, nie nadaje się do kręcenie różyczek. Porównałam ją z zakupioną w Polsce i jest ogromna różnica, zatem czekam na paczkę od siostry z tą właściwą :) Może wtedy moje (po)twory wyjdą ładniejsze?! 
Bardzo Was przepraszam za jakość zdjęć, ale zrobiłam tel kom, bo nigdzie nie mogę znaleźć karty do aparatu. 
Dziękuję również za wszystkie pozostawione komentarze. 

Koniec pisania, czas na zdjęcia :)



I tak jeszcze zapomniałam dodać, że robienie z tej krepiny to bardzo mozolna praca. Wychodzą małe i trzeba je ciasno układać, ja myślałam, że nigdy tego nie skończę! :) Rozwijały się cukierki podczas gdy zwijałam je już w róże.
No i jak to tutaj bywa, miałam problem by kupić kule styropianowe, więc użyłam do tego worków jednorazowych, owiniętych folią aluminiową na kształt kuli :)
Różyczki ładnie zdobią werandę.

Witam również mojego nowego obserwatora :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Kwadratowy z różami

Witam po dwutygodniowej przerwie. :) Mam nadzieję, że święta zleciały Wam miło i spokojnie w rodzinnej atmosferze :)

Koszyczek skończyłam już przed wyjazdem, ale był niepolakierowany, a teraz już w pełnej okazałości :)
Do łazienki na różne drobiazgi jest w sam raz :)




Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i witam nowych obserwatorów, cieszę się, że jesteście ze mną :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Social Share Icons